i ROK 1864. N" 35.
~a} Wychodzi: rano codziennie, wyjąwszy dni poświąteczne. Wrazie nadejścia. ważnych wiadomości, wydany bedzie Dodatek,
KRAKÓW — 8 kwietnia — Piatek.
| m m a z 7 BIÓRO REDAKCYI przy ulicy Śgo Jana pod Nr. 299 na dole
' Przedpłatę przyjmują: wę cya „WIEKU“. w Rynku, w pałacu zwanym Krzysztofory, na dole, tudzież wszystkie cztowe austryackie. — Ogłoszenia i, ińseraty wszelkiego rodzaju przyjmuje Adrhinistra-
- Przedpłata wynosi: rocznie kwartalnie miesięcznie
s] w Krakowie złr. w. a. 12 złr. 5 złr 1 cent. 10.
$ | w Galicyi i całem Państwie Austr. PANEN," OMR ZAK RP 20 FIEKU* do zamieszczenia, za opłata: od wiersza drobnego ża jednorazowe umieszczenie 6 A w Paith à s AAN A E Pa Pa CAY Pey iA ifi za następne pu4centy oraz za opłatą należytości stemplowej po. 50 cent. od kążdota- TER? i woli k =P | 7) 11 i „xD 206 złoszenia. li PELAN fi F w krajach Zwiazku niemieckiego , » ZOO, e sgr. 10. |f- Zanim dziennik „WIEK* wciągniętym będzie w wykazy prenumeracyjne. urzedów pocztowych za =,| we Francyi i Anglii franków 80 - „ 20, 7 : ` granicą państwa austryackiego, uprasza się o nadsyłanie przedpłaty «wprost do Administracyi $|wBagi || 0. BRAC imi i „pride „WIEKOŚ w Krakowie. i ! Ea we Włoszech, i Szwajcaryi j 100 23 9 (Listy g pieniędzmi przesyłane być winny franco do Administracyi „WIEKU“. — Listy rekla- E I 7 ji " macyjne hiezapieczętowane nie ulegają frankowaniu.— Listy niefronkowane nie przyjmują się: Pojedynczy numer 6 centów. i i v adsyłane Redskeyi, nie zwracają się i .niszezone będą. , eg GE z Z EZ Z ZZ aa W = z o 5M — Kraków 7 kwietnia. tem do cerkiew szyzmałyckic |system ten przeprowadzany był z najwyższem
-Gdy żelazna ręka Murawiewa: przeprowadzany bezwzglednie system nietylko wynaradawiania Li- twy lecz, nawracania tam przemocą katólików na szyzmę (eo tak czyny jak i znane wszystkim okólniki i rozporządzenia murawiewowskie dowo- dziły), wywołał w Europie nawet u mocarstw ka- tólickich tylko próżne ubolewania,— przeto wła- dze moskiewskie rozwijają ten system wynara- dawiania i w Kongresówce. | Wprawdzie od lat stu nie odstąpił rząd ro- syjski = ani na chwilę od usiłowań wynarada- wiania i nawracania Polski, nie odstąpił nawet w. chwilach największej łagodności; bo i wówczas, prócz licznych innych rozporzadzeń i ukazów niekorzystnych dla narodowości polskiej i katolicyzmu, obowiązywał istniejący do dziś dnia. nakaz co do małżeństw mieszanych %wy- chowywania. ‘dzieci w prawosławiu, a gdy przej- ście na katolicyzm, w. katolickim kraju karano Sybirem, przejście z katolicyzmu na szyzmę na- gradżano w różny sposób, język zaś. rosyjski
czyniono urzędowym to w tej to w owej gałężi |
administracyi w Kongresówce, gdy. w prowincyach dawniej Zabranych maznaczano go za urzędowy wszędzie, nawet -w zgromadzeniach obywateli. Lecz nigdy, nawet za najcięższych czasów pano- wania cesarza Mikołaja, nie było owo prześlado- wanie, systematyczne, narodowości „i katolicyzmu, przeprowadzane z większą bezwzględnością, na prawa zapisane w traktatach -i zasady ludzkości, jak się to dzieje obecnie. ~ Co się tyczy Litwy it prowincyj dawniej Za- branych, znają czytelnicy, zna po: części i Euro- pa okropne fakta, „zna ukazy Murawiewa i in- nych naczelników wojennych lub archimandrytów, idące tak daleko, "iż zakazały używać języka pol- skiego w prywatnem życiu a duchowieństwu pra- wosłąawnemu. nawet w gronie rodzinaem; usu- nęły krajowców ze. wszystkich urzędów, wyjęe ły Polaków i katolików z pod ogólnego prawa, a jak dawniej lad wiejski unieki pędzono knu-
| WZEZE REID TJ JAZZ TAGE E wia ETC a KR R ATA E Wyprawa Polaków do Danii r. 1658..
(Ciąg dalszy.)
Gdy pierwszych dni miesiąca Stycznia r. 1657 Rakoczy wkroczył do Polski a krół szwedzki od Gdańska na spotkanie go pospieszył, dwór wie- deński ujrzał potrzebę czynnego wmieszania się
(sprawę, na korzyść. Polski. . Skłoniło go, do tego kilka niedosyć w naszych dziejopisarzach wyraźnie wyłyszczonych okoliczności. Rakoczy hołdownik Porty, zagarnąwszy część Polski, mógł tylko wzmocnić „wroga. domowi habsburskiemu Turcyi potęge, Szwecyi powaga stawała się za- razem przewagą jej aliantki Francyi. Następca Ferdynanda III Leopold, nie został dotad za ży- cia, ojca obranym na cesarza. niemieckiego; Lud- wikowi XIV zachciało się tego zaszczytu i pó- zyskał już naprzód głosy kilku kurfirsztów na przypadek śmierci cesarskiej. Wybór byłby aż nadto wątpliwym, gdyby Karol Gustaw, aliant rancyi, zbrojnie zagroził Niemcom, gdyby kur- E brandeburski głos swój . ofiarował Ludwi- kowi, Jeżeli wiec pierwszego zaborczej karierze tame położyć należało, drugiego trzeba było po- zyskać a dla obu celów przymierze Polski było potrzebnem. R 09
Dnia 30 marca zawarł więc Ferdynand M.
Pawliszczew, naczelnik
„jednodworców , to. jest szłachtę zaściankowa: Ale także w Kongresówce; która nawet rzad” rosyjski ugżędowo `, Króle: stwem Polskiem* azywa, robwijaja powoli te same środki wynaradawiania, # środki nawracania. Już dawniej oddalono wszyst- kich Polaków z urzędów celnych i komor tak
gna przemocą, do' nich „jednodą
na granicach jak iw środku kraju; językiem |
urzędowym we wszystkich władzach wojskowych, które są tam dzisiaj, jedynemi władzami istotne- mi, uczyniono język moskiewski, który na- wet głoskami różni, się; od 'eałegó świata u- cywilizowanego , a rzadko który krajowiec da- ne sobie w nim polecenia odczytać może i zrozumieć ; szkoły niedawno ząprowadzone, zwol- na znoszą; urzędy cywilne. Wi administracyi i sadownictwie oddają ezynownikom z głębi Ro- syi sprowadzanym, gdy policyę ` sprawują wy- łacznie Móskale. Wszystkie już prawie wysokie
„urzędy zajęli moskiewscy „dy litarze, nieznający jezyka, zwyczajów. i stósunków krajowych; ko- mitet włościański wraz. z. „prezesem Milu- tynem jest złożony z rodo 1. Moskali; Dy-
mie; cywilnym
Uta 7 LEW
sam wyznał, że po, polsku. nie u gubernatorem, warszawskim” zosta wszyscy zresztą gubernątorówie -s dział oświecenia i wyznań ^
nika Powszechnego, który nosząc nazwisko, „u- rzędowego dziennika. Królestwa Polskiego,“ zbie- ra zewsząd wszystkie oszczerstwa przeciwko te= raźniejszości i przeszłości polskiej; szkołę wy- łącznie rosyjską zaprowadzono już w Warszawie, a ma być także wydawany w tej stolicy urzę- dowy dziennik po. rosyjsku.
Lecz nie wyliczając dalszych usiłowań: wyna- radawiania Kongresówki, "chociaż ja, jak wspom- nieliśmy, sam rząd moskiewski Królestwem Pol- skiem nazywa, powiemy tylko kończąc, że już za cesarza Mikołaja , mianowicie około 1856 r.
zaczepno-odporny alians z Polska, ofiarując jej 17,000 posiłków. Gdy umarł Ferdynand Ill. (2go kwietnia) potwierdził je Leopold, król węgiersko- czeski 27 „maja. Do: tego aliansu przystąpić miał kurfirszt i królestwo duńskie. Ka? Jakoż stanęło w” lipcu 1657 r. przymierze
między, Danią i Polską w 7 openhadze, zawarte
przez wysłannika” polskiego Tobiasza Morsztyna, łowczego. koronnego, brała. sławnego. dyplomaty Andrzeja. Traktaty obiecywały. wzajemna. pomoc wójeńna; niemniej wyrzeczenie się, osobnych z nieprzyjacielem paktów pokoju. Ratyfikował go Jan Kazimięrz w Krakowie duia 4 września.
Wrótce „potem: karfirszt brandeburski za po- średnictwem austryackiego posła barona Isoli za- waw z Polska sławny traktat welawski, w. któ- rym za uwolnienie od hołdu z Prus, obiecywał pomoc Polsce i wstępował w przymierze austry- acko-polsko-duhskie, To uwolnienie od hołdu, zobowiązywało kurfirsztą dla. Leopolda, i przy- muszało go, aby ©o* prędzej pozbyć się dotych: czasowego sprzymierzeńca Karola Gustawa, z groż- nego marchiom i udzielnemu teraz księstwu są“ siedztwa. rt
Dania tymczasem, podniecona zewsząd, roz- poczęła już wò Ozerwcu 1657 r. zaczepne prze- ciw Szwecji kroki, mianowicie zaś-przeciw Bre -
r. któremi pójdą |
natężeniem, a w owocu wywołał tylko silniejsze
oddziałanie i większe skoncentrowańie: się ducha narodowego, ` o siagyys d agso saloia
Í i , „Wiedeń 6 kwietnia.
' (Ma Si) Przyszła: sešya: Rady państwa « będzie: zape-: whie bardzo ożywiona. Rząd przy nowym: projekcie postępowania w.sprawach: karnych, nie uwzględni do- magania się o zaprowadzenie sądów przysięgłych, czego. Izba deputowanych milczeniem: nie pokryje, . Oprócz tego, w kwestyach finansówych gromadzą się: materyały dą wa-, mych parlamentarnych zawikłań. Na przeszłej sesyi rząd” przedłożył izbie projekt do koncesyonowania kolei siedmio”, grodzkiej z Aradu- do Hermanstadu. Ministergum żys, czyło sobie bardzo, aby ten: projekt. Izba zatwierdziła, bowiem: siedmiogrodzkim pósłom. dano, w tej mierzę: formalne zaręczenić. Wydział rozbierając projekt nie
/KORESPONDENCYA
jedno chciał: ódmienić, narady nad tym przedmiotem,
przeciągały sie, tymczasem Rada państwa została zam
> | knięta, nie rozstrzygnąwszy kwestyi kolei siedmiogrodz-
kiej. |
-dboka rząd chee; jak o tem zapewniają w sferach finansowych, własnym kosztem kolej ż Aradu do Her- manstadu budować i budowę! bezzwłocznie rozpocząć. Aby uzyskać: nato potrzebne fundusze, musi uciekać się do B. 45 patentu lutowego. Tutaj zapyta. się opo- zycya w dzbie deputowanych, ezy budowa kolei należy do tych spraw, © których rzeczony paragraf powiada, że mogą nawet w nieobecności Rady państwa być za- łatwiane. Za powód do tego zamiaru. prowadzenia ko- lei żelaznej na: własny. rachunek, są ORW agd na Węgrzech, któty wymaga wielkich przedsiębiorstw prze- mysłowych , aby biednej. ludności zapewnić zatrudnie- nie i zarobek. Lecz w tem oświadczeniu jest zaród nowego żawikłania. Gdy bowiem roku zeszłego Izba > zawotowała 20 milionów na ulżenie nędzy na Wę- grzech, wyraźnie sobie zastrzegła, aby te pieniądze nie zostały użyte na budowę kolei“ żelaznej. Teraz, suma ta zawotowana na inny cel przez l.bę, nietylko ma być powiększona, ale wprost użyta na budowę kolei żela- znej“ Deputowani, którzy pozostali w Wiedniu, żywo się tą sprawą zajmują i bez, wątpienia poruszoną ona bę- dzie tak przez Radę państwa, jak i dziennikarstwo. Mó- wią, że instytut kredytowy ma forszusować . państwu 5000.000 na tę budowę, czemu się bynajmniej
||
miè j podówczas , szwedzkiej posiadłości., Karol Gustaw. dowiedziawszy się o tem pod Brześciem litewskiem, - gdzie sie nieopatrznie z. głupim za- gnal Rakoczym, zostawił sprzymierzeńca, którego nikczemność i ‘niezdolność dostatecznie. „ocenił, na bożej opiece, a sami forsownemi marszami powrócił do Prus, z kąd, do Szczecina, stolicy szwedzkiej podówezas Pomeranii ;się udał. Od- komenderowawszy jenerała Wrangla na; wypę- dzenie Duńczyków z Bremy, sam z wielką szyb- kościa i szezęściem zmierzył, drogi dzisiejszych wojsk sprzymierzonych w. Holsztynie „ Szleswiku i dutlandyi i zatrzymał się jak oni, dopiero pod Fryderycyą (Pridrichsodde), którą; dopiero 24go zdobyto października. Duńczycy, pod marszałkiem Bilde bronili się zapamiętale i nię pierwej” się poddali, uż Bilde; śmiertelna otrzymał ranę. Ka- robo Gustaw czezac męstwo Duńczyka ,, odesłał ciało. jego x wspaniałym konwojem do, Kopen- hagi. l i
4 Charakterystyczna jest rzeczą „że. ani, Austrya ani | karfirszt niewysłali. jeszcze w owych cięż- kich . dla: Danii dniach posiłków: dla, uczynienia dywersyi. Uczyniła to biedna, i zewsząd trudno- ściami otoczona „Polska, Stefan Czarniecki. nace, czele kilkunastu choragwi dzielnej swojej jag yà na wyruszył w końcu sierpnia na Pomorze szwęđ i
2 zyć WIEK z Piątku 8. Kwietnia 1864 r. i a 3 t NN NY
pes
nie dziwię, gdyż zakład ten największy wziąłu dział | porząd kia ministeryaln 1e zakaz jące wszystkich skła- o wykonaniu dwóch nastepuiac ów: Hi i w akcyach cisańskiej kolei, a zatem najwięcej jest | dek na zakupienie broni. W O polaóalie rozboje | Szv ojnicki, praporszezyk a e ehai mteresowany w przeprowadzeniu kolei z Hermanstadu | odż yły, jest to jedna ze smu stron, i w Rzymie | ty, za samowolne oddałenie się z miejsca. służb 4 trwa- do Aradu. i rzygotuwują si bójnicze wyprawy. Proces braci jące 19 dni, za przechowywanie u siebie kin
lnna jeszcze operacya finansowa ma być w tych | La Galla wykrył całą szkaradę bandytyzmu. La Galla | pnej treści i za odmówienie udziału m UARA Aae
toryatu wileńskiego wojennego okręgu, skazany został na wykluczenie ze służby i wysyłkę na mieszkanie pod ścisłym nadzorem policy w orenburska gubernię. Paweł Czerwiński obywatel gubernii witebskiej, za dwu- krotne udawanie się do band buntowniczych, ucieczkę z fortecy podczas sądu i dowodzenie po ucieczce bandą rozbójniczą, która pod jego osobistem dowódz= twem dopuściła się grabieży, mońłu i prześladowania wiernych swoim obowiązkom mieszkańców, wyrokiem sądu wojennego, przejrzanym przez audytoryat polowy, skazany został na śmierć przez powieszenie, która to kara wykonana na nim została 19 marca r. b. w mie- ście Uszpolu, w wilkomirskim powiecie, gubernii ko- wieńskiej. „sis wa odst
Znów w Dzienniku Powszechnym z dnia 2 kwietnia czytamy. „Radom. Z mocy wyróku sądu polowego wo- jennego powieszony został w d. 9 (24) marca Tar- kowski, tytułujący się kapitanem bandytów _ wieszają- cych. W dniu zaś 12 (24) marca rozstrzelano Leo- polda Monseu, niegdy porucznika meklemburskiego N. 57 pułku wojsk austryackich.* Tenże Dziennik o- głosił wprzód trzy wyroki śmierci: W Sieradzu po- wieszono Władysława Gołębiowskiego, gorzelanego we wsi Konieczyce i Ignacego Szczęsnego, dworowego z Rassoszczycy za udział w powstaniu, wreszcie dnia 16 b. m. w miasteczku Łosicach zginął na stryczku pod- dany pruski Antoni. Dolatkiewicz, którego urzędowy organ moskiewski zowie „zbrodniarzzm politycznym”.
— Korespondent z nad Drwęcy pisze do, Ost-Deut- sche Złg. w liście z 2 t m.: | ` «W pogranicznéj części Polski powstanie zdaje się z wiosną odżywać na nowo. Konni żandarmi przebie- gaja powiaty; wracający z zimowych leż powstańcy, gromadzą się i tworzą małe oddziały. W drugie świę- to Wielkiejnocy utworzył się taki oddział w okolicy Osieka, naprzeciw Brodnicy (Strasburga), do 70 ludzi liczący, nad którym objął dowództwo jakiś hrabia. Na- zajutrz oddział ten napadł na stannicę objezdczyków we wsi Lapinor (ma być «Łapinóżce.» P. R. W.), roz= pędził ich, zabił 4ch a Sch wziął w niewolę. Około południa tego samego dnia ściągnęli Moskale zna- czniejsze siły, do 500 ludzi, i uderzyli z dwóch stron na powstańców, którzy nienajlepsze zajęli stanowisko, Z obu stron szedł żwawy ogień, aż nareszcie po dwu= godzinnej walce powstańcy cofnąć się musieli. Moskale , zdobyli kilka koni i około 20 karabinów, ale cili tego, stratą 30 zabitych i rannych; o takićj stra, cie przynajmnićj oficerowie rosyjscy opowiadali tutaj MAN sm Polacy dci "BANY REAS Tmiu w rannych; między poległemi jest i dowódzeać oddziału. Powstańcy uchodzili za pruską granicę, gdzie część ich schwytały pruskie patrole. Stojąc na grani= cy możne było całą tę utarczkę widzieć, a nawet po- jedyncze starcia rozróżnić. Wypadek ten dał poho do ruchawszego życia w wojskowych kołach pruskich; zatrzymują każdego w drodze, a kto nie ma dostate= cznych legitymacyj, aresztują; przetrząsania domów stoją na porządku dziennym, i codziennie słychać o odbyciu jednćj przynajmnićj rewizyj.»
— Korespondent z Warszawy do dziennika Sł. Pe- tersb. Wiedomosti pisze co następuje: „W sprawie Bo- gusławskiego udało się komissyi śledczćj porobić bar= dzo wiele ważnych odkryć z zeznań aresztowanych. „| Oprócz, Bogusławskiego, Lautrów i K., którzy już: byli zaaresztowani, wykryto jeszcze kilku ważnych politycz- nych przestępców, którzy zajmowali bardzo i urzęda w organizacyi narodowćj, jak np. urząd mini- stra spraw wewnętrznych w rządzie narodowym, urząd ministra finansów, głównego litografa całego podzie- mnego literackiego świata i t. p.'*— Korespondent nie dodaje, czy odkryci w ten sposób przestępcy zostali aresztowani, czy nie. zzz
TELEGRAMY.
Hamburg 5 kwietnia wieczór. Kopenhagska gazeta Berlinga z 4 t. m. ogłasza urzędowy ra- port duńskiego ministerstwa wojny z 5go wie- czór: Dziś popołudniu ogień do szańców dypel- skich ustał, pożar w Sonderburgu (zrządzony granatami pruskiemi bombardującemi to miasto P. R. W.) był znaczny; rannych jest dziś mniej, Przed Fryderycyą nie zaszło nic aż do południa. Uciekającym mieszkańcom z Sonderburga nie pozwolono udać się do Ulkbiill. Następca tronu znajdował się w Thisted i udał się na wyspę Moros.
Hamburg 6 kwietnia. Z Cuxhaven dono- szą: austryackie okręty, między innemi wielka fregata, ukazała się już w kanale (La manche). Jestto zapewne część eskadry austryackiej, prze- znaczonej na morze północne, która dłuższy czas stała w porcie lizbońskim. 3
Amsterdam 6 kwietnia. Książe Oranii i po-
dniach uskutecznioną, to jest spieniężenie pozostałych | zbrodniarze z profesyi kilka razy karani za złodziejstwo, 10 milionów z pożyczki 110 milionowej zawotowanej | którzy uciekli w góry obawiajac sie wymiaru sprawie= przez lzby. Nowe te papiery procentować się będą | dliwości za zabójstwa popełniane z prywatnej zemsty srebrem i, w kilku latach mają być spłacone. Niemięc- | i chciwości, uchodzić chcieli za obrońców praw króla cy bankierowie przyjmują je podobno po dość wyso- | Franciszka i znajdywali po każdem rozbiciu swej ban- kich kursach. -` +| dy przytułek i schronienie na terytoryum rzymskiem.
Kardynał - prymas węgierski ksiądz Scitowski bawi | Trudno to podobno ażeby władza i instytucya jaka mọ- tu od wczoraj. Przybył on na pogrzeb „ areyksięźnej | gły się bardziej dyskredytować w oczach świata. Hildegardy. Jutro będzie miał posłuchanie u cesarza. | Życie Ojea świętego zawsze jest w niebezpieczeń- Równocżeśnie przybył do stolicy były tavernicus hr; | stwie, ultramontanie zmusili złożonego chorobą do u- Mailath. Zjazd ten daje powód do nowych pogłosek | ezestniczenia w ceremoniach na święta Wielkanocne i na względem układów z Węgrami. Tutejsze koła węgier- | wczorajszy dzień Zwiastowania N. Panny co stan zdro- skie są pełne otuchy. [wia jego znacznie pogorszyć miało. Śmierć papieża
? wywołać może wielkie wstrząśnienie.
Bójki między milicyą papiezką a żołnierzami fran- cuskiemi ponawiają sie często. Włosi, a mianowicie Włoszki stają po stronie dragonów papiezkich , naro- dowe. uczucia u nich przemagają nawet nad niechęć do rządów duchownych. Zajścia te wywołały oziębienie stosunków między jenerałem Montebello a ministrem broni kardynałem Merode, ponieważ dowódzcę drago- nów papiezkich kazał aresztować. Włoska Izba deputo= wanych ma 18 t. m. rozpocząć na nowo swoje na- rady po feryach wielkanocnych. Rząd turyński miał objawić przez posła swego w Kopenhadze głębokie swoje współczucie dla Danii, a oraz oświadczył ży- czenie, aby spór o księstwa zaelbiańskie mógł się ukończyć w duchu polityki narodowej. W tych dniach powołano kilka batalionów z południowych Włoch na północ w. celu wzmocnienia garnizonów nad Ticinem i Padem. Włoskie dzienniki przepełnione są skargami na zbrojenia się Austryi. Konferencye mające się ze- brać w Londynie, jak się łatwo domyślić możecie, nie mają tutaj wielkiej sympatyi.
ciw polskim buńtownikom, wyrokiem polowego audy-
Turyn 5 kwietnia.
Wyjazd Garibaldego do Anglii odżywił nadzieje stron- nictwa czynu. Przyjęcie jakiego dozna były dyktator w Londynie wpłynąć ma stanowczo na dalsze posta- nowienia tego stronnictwa: Niektóre dzienniki chcą dość „słusznie upatrywać. w tej podróży manewer Pal- merstona, który umyślnie miał przywabić Garibaldego do Londynu, aby zastraszyć gabinety widmem powszech- nej rewolucyi, a tem.samem państwa zaproszone na konfe - rencye mianowicie Austryę uczynić skłonniejszemi do przyjęcia propozycyj angielskich. Zdanie to wydaje mi się jednakowoż ze wszech miar mylne. Doprowadzenie do skut- ku konferencyi i rozwiązanie sporu niemiecko-duńskie- go odsunąćby musiało na dłuższy czas zamiary patryotów włoskich. Garibaldi nie da się użyć za narzędzie w spra- wie interesom Włoch przeciwnej. Rzucić go zaś na Rzym, aby wywołać kolizyę między Włochami a Fran- cyą także się nie uda. Garibaldi jakkolwiek: nie jest człowiekiem politycznym, powinien do tego czasu przyjść już do przekonania, że Anglia wpływem swoim poli- tycznym ani wojskiem ruchu tego nie poprze, a Wło- chy opuszczone od Francyi a może nawet majac ją przeciwko sobie niczego nie zbudują. Na teji drodze przeprowadzić się nie da zjednoczenie Włoch, co naj- mniej Garibaldego mógłby spotkać powtórnie ten sam los jakiego doświadczył pod Aspromonte, a w razie gorszym jeszcze wywołaćby mógł nawet wojnę domo- wą, któraby na długi ćzas sparaliżowała wszystkie siły narodowe królestwa włoskiego. Tak tę sprawę pojmuje gabinet, i dla Garibaldego projektów przymierza fran- cuskiego nie poświęci. ‘Palmerston stałby się na ów- czas największym nieprzyjacielem Włoch, i Anglia wy- 'stawiłaby się na nienawiść i przekleństwa ludów euro- _ pejskich. Niektórzy twierdzą że Palmerston sekretnie związał się ż cesarzem Napoleonem i tylkó pozornie stawia przeszkody jego polityce, aby nie obrażać opi- nii większości swego narodu, a teraz tę opinię: stara się stanowczo zrobić wojenną i tem samem przymie- rze francusko = angielskie uczynić w swojej ojczyznie popularnem. Twierdzenie to nie zupełnie zgodzić moż- na z faktami. i - Ruch* między przyjaciołmi Garibaldego jest wielki, wielu z nich pobrało dymisye z posad wojskowych i cywilnych, aby być gotowym na wszelki wypadek. Imie jego magieznie działa na masy, ale jest nadzieja iż wódz ten dobrze się namyśli czyniąc krok jaki, aby zamiast pożytku, szkody nie przyniósł ojezyznie dla której całe swe życie poświęcił. Rząd robi: wszystko ze swojej strony, aby przeszkodzić wszelkiemu przedwczesnemu wybuchowi. Dziennik urzędowy Diritto zamieścił roz-
Wiedeń 6 kwietnia. Ministeryalny Botschafter z d. 6 b. m. donosi z Tryestu: Oczekują tulaj przybycia JCKMości, któremu towarzyszyć będą pan minister Szmerling i reprezentanci kancelaryj nadwornych. U- kłady ż arcyksięciem Maksymilianem są ukończone a przybycie p. ministra wraz z reprezentantami kancela- ryj nadwornych wskazuje, że ci kontrasygnować będą akt zawarty „z arcyksię ciem co dó punktów tyczących się monarchii. Wynika ztąd, że poprzednim jakimś ak- tem uporządkowane zostały stósunki między arcyksię= ciem a domem cesarskim.
Z Frankfurtu piszą do tegoż dżiennika, że już czte- ry mniejsze. królestwa niemieckie złożyły swoje o= świadeżenia, które jakkolwiek pewnemi podcieniami, zgadzają się jednak w ogóle na przyjecie konferencyj. Co do dyplomaty mającego reprezentować na konfe- rencyach Związek niemiecki, proponują znowu p. Dal- wigk. Botschafter dodaje, że p. Dalwigk należy do naj- gorętszych stronników Austryi.
—. Gen. Corr. donosi z Carogrodu pod dniem 26 marca: Wielkie wrażenie zrobiło tu uwięzienie w Pera jednego Polaka, który niedawno tu przybył, przez kon= sulat rosyjski przy asystencyi ' urzedu miejscowego. Uwięziony, w ojczyznie swej miał zostawać w aresz- cie śledczym, z powodu udziału w powstaniu. Uciekł- szy z aresztu przybył tutaj za fałszywym paszportem rosyjskim. Ambasador francuski dotychczas daremnie wstawiał się u Porty za uwięzionym. i
-Królestwo Polskie.
Wspomnieliśmy, iż egzekucye w Kongresówce i na Litwie dokonywane przez. Moskali są ciągle bardzo li- czne. Podamy tu, i to w części. tylko, doniesienia u- rzędowe o tych egzekucyach ogłoszone w Wiestniku Wileńskim i w Dzienniku powszechnym w ostatnich dwóch tygodniach. Wiestnik Wileński donosi, iż za wyrokiem sądów wojennych powieszono w Szawlach na Zmudzi 5 (45) marca. Konstantego Sumgajła szlachcica i Je- rzego Prowajtusa włościanina; w Suwałkach 14go mar- ca slarozakonnego Lejbe Leibmana, wszystkich za u- dział w powstaniu. Dalej tenże Wiestnik donosi o roz- strzelaniu Obniskiego byłego kapitana z kazańskiego pułku, oskarżając go że przeszedł do szeregów po- wstańczych i dowodził oddziałem pod imieniem Oksiń- skiego, które to oskarżenie jest zupełnie mylnem, gdyż Oksiński który w r. z. dowodził w Kaliskiem, był zupełnie inną osobą, nigdy w wojsku rosyjskiem nie służył i zwał się istotnie Oksińskim. Następnie podaje doniesienie o rożstrzelaniu Krzymowskiego, by- łego podporucznika w pułku riazańskim i Kellera by- łego sztabskapitana w pułku 'muromskim. Tenże Wi- leński Wiestnik podaję wyroki na Dominika. Pawlika szynkarza ze wsi Borki, powieszonego w tejże wsi, za przestępstwo polityczne i na dymisyonowanego po- rucznika. Bronisława Ługajłę powieszonego w Kownie 19go marca za udział w powstaniu i dowodzenie od- działem w powiecie kowieńskim pod nazwiskiem Czar- noskalskiego. W Wilnie zaś powieszono 22go marca Wincentego Konstantego Kalinowskiego wobec ogro- mnego tłumu ludzi otaczającego szubienicę w grobo- wem milezeniu;. wyrok ogłoszony w Wiestniku oskar- żał go o udział w organizacyi narodowej, Wreszcie Wileński Wieslnik z 2go. kwietnia podaje wiadomość
kie a niewdając się w bitwy, zaalarmował tak mocno siły szwedzkie, że Karol Gustaw , zosta- wiwszy Wrangla pod Fryderycya, sam główną kwaterę swoja przeniósł do Wismaru. Z tej pierwszej wyprawy na pomoc Danii powrócił Czarniecki dopiero w listopadzie. Gorszy los spotkał Danię w poczatkach r. 1658. Polska niemogła jej dać dosyć stanowczej po- mocy. Kurfirszt i Austrya oglądali się na rzeszę niemiecką, która niedozwalała wkroczenia na Po- morze szwedzkie i obawiała się zerwania osna- bryckiego pokoju. Z szybkościa błyskawicy prze- prawił się król przez zamarznięty Bełt na wyspę Fionią ż wojskiem, z Fionii na wyspy Lange- land, Laaland i Falster; poczem (14 lulego) zá- jał Wordinghorg w Zelandyi o mil kilka odda- lony od Kopenhagi. Ogołocony z środków król duński, przyjąć musiał niekorzstny pokój w Roes- kild 2go marca. Pokój ten, osobno zawarty, po- zbawiał go prawa do pomocy sprzymierzeńców na przypadek nowej wojny, ale teraż właśnie, gdy je utracił, gdy się Szwedom upokorzył, kur- firszt i Leopold dołożyli wszelkich starań , aby warunki traktatu w Roeskild wykonanemi: nie- zostały a Dania nową wojnę z Szwecyą rozpo- „częła. (Di c. ni)
sel francuski przybyli tutaj dla przyjęcia księcia Napoleona. Król także przybędzie wkrótce do sto- licy. Książe Napoleon ma opuścić Amsterdam 8 t. m.
Turyn 6 kwietnia. Senat zwołany 12 t m.
Lizbona 4 kwietnia. Austryacka eskadra gromadzi się w naszym porcie. Posiedzenia Kor- tezów odroczone są do 14 maja. Przeciwko projektowanej podróży króla, objawia się silna opozycja.
Przegląd polityczny. / Z dzienników niemieckich wychodzących w Prusach zachodnich a mianowicie z Danziger Ztg. i z Gesellmgera wychodzącego w Grudziążu, do- wiadujemy się o nowych wyprawach i nowych potyczkach w Płockiem. "Korespondenci z Bro- dnicy i zNiborga dotych dwóch dzienników do- noszą o trzech wyprawach, które weszły w Płockie 28, 29 i Slgo marca. Korespondent z Brodnicy nad Drwencą do Gesellingera pisze, ik 26go marca zaalarmowana została załoga pru- ska w tem mieście, dowiedziawszy się, że od- dział polski przechodzi w pobliżu przez granicę. Patrole pruskie wyruszyły na wszystkie strony, lecz pochwyciły tylko jeden wóz z bronia i je- den z siodłami pod Lidzborgiem ; dalej mówi, że ochotnicy polscy zebrawszy się 28go w la- sach karbowskich powiecie Jlidzborgskim , prze- szli z tego powiatu w Płockie, gdzie jeden z od- działów starł się z Moskalami pod Łapinóż- ką, a w zaciętym iboju byli po obu stro- nachranni i polegli. O tem boju pod Łapinóżką wspomniał był także. Dziennik Powszechny. Ten- że korespondent donosi, iż inny oddział z 90 zbrojnych złożony, przeszedł z powiatu brodnie- kiego do Kongresówki w dniu 29go marca prze- prawiwszy się przez Drwęcę, lecz dodaje, że został rozbity przez Moskali; oddziały te miały się składać z Kaszubów a z większej części Z wychodźców z Kongresówki przebywających w Prusach. Korespondent zaś do Danziger Zig. do- nosi z Nidborga o trzecim oddziale, który miał być według niego złożony z 500 piechoty 140 jezdzców, a. który zgromadziwszy się w okolicy Prus wschodnich między wioskami Rybno i Gru- chały, przeszedł spokojnie przez tę okolicę, idąc traktem ku granicy przez wieś Wielką Koszla- wę; w pięć godzin za tym oddziałem szła ści- gajaca go kompania’ strzelców pruskich, lecz ko- respondent nie wie czy go dościgła. — Z po- równania tych doniesień oraz zamieszczonych w Dzienniku Poznańskim, widać, iż trzy oddzia- ły powstańcze zebrawszy się w nadgranicznych powiatach Prus wschodnich i zachodnich, w 0- kolicy Brodniey, Działdowa (Soldau) i Nidborga, weszły w Płockie, kierując się pierwszy ku Ry- pinowi adrugiku Mławie, ze dwoma z tych oddziałów stoczyły wojska moskiewskie potyczki, z których jedna była niepomyślna dla powstań- ców, druga nierozstrzygnięta. Nie obyło się także bez starcia z wojskiem pruskiem, a korespondenci niemieccy donoszą, że w starciu tem nad rzeką
jest na
Działdówką zginał jeden żołnierz pruski a ranny |
jest rotmistrz i kilku szeregowców. Dzien. Pow. z 5 kwietnia przytacza część. doniesień niemie- ckich o tych wyprawach, "a sam wspomniawszy, że „ruchy cueyglerów w okręgach pogranicznych pruskich nie ustają,“ podaje doniesienie z Mła- wy, iż jeden oddział stu ludzi liczący, który przeprawiwszy się 51 marca przez Dział dowkę, zajął Wieś Gruszki, starł się następnie pod Kle- czewem z oddziałem wojsk moskiewskich pod dowództwem - podpułkownika - Dobrowolskiego z Mławy wyprawionym, i twierdzi, że oddział powstańców został pobity, że mu wzięto 62 lu- dzi do niewoli, 30 uszło a wielu poległo; wię- cej więc wzięto do niewoli poległo i uszło niż wszystkich było, bo liczbę wszystkich podał wyżej sam Dziennik Powszechny na stu.
Listy z Petersburga donoszą nam o wielkim przeglądzie wojsk, jakim w dniu 54 marca ob- chodził rząd moskiewski K0letnią rocznicę wej- ścia wojsk swych do Paryża, i twierdza, że ks. Gorczakow usiłował wszelkim sposobem niedo-
puścić tego uroczystego ochodu, przewidując, że | cuskiego,
on mu wiele przysporzy kłopotów, lecz partya wojskowa przemogła, przegląd się odbył, a In- walid- w szumnym artykule napisał, że Rosya rewiami wojsk obchodzi swoje dni pamiątkowe. Rewia ta i artykuł urzędowego dziennika, straszące Zachód gotowością niby Rosyi do wojny, miały naprężyć stosunki rządu moskiewskiego z fran- cuskim i włoskim. Już na przeglądzie nie było żadnego oficera cudzoziemskiego. Nieporozumienia między Miramare i Wiedniem jakie dotąd stały na przeszkodzie stąnowczemu załatwieniu. sprawy tronu meksykańskiego, są już zupełnie usunięte jak donosi Oestreichische Ztg. Dziennik ten twierdzi, że opóźnienia, jakie zaszły w przyjęciu deputacyi meksykańskiej, przypisać należy tylko śmierci areyk$iężnej Hildegardy i odłożonemu ztąd przybyciu. JEMości. W dniu tym kiedy JCMość przybędzie do Miramare, nastapi uroczyste przyjęcie korony cesarskiej. Wedle twierdzenia korespondenta, cesarz i cesarzowa meksykańscy odpłyną 14 b. m. do Meksyku, gdzie im kilka okrętów towarzyszyć będzie. Ar- cyksiążęta Ludwik, Wiktor, Józef, Ernest i Hen- ryk, ministrowie hr. Rechberg a nawet minister stanu są spodziewani w Miramare. Gen. Corr. podaje w formie doniesienia wystósowanego do jednego dyplomaty wiadomość z Kopenhagi na- stępującej treści: Rząd duński wie dobrze, że że konstytucya listopadowa nie da się utrzymać i pod tym względem gotów jest uczynić ustęp- stwa, Inaczej rzecz się ma z traktatami z roku 1851 i 1852. Za utrzymaniem tychże rząd duń- ski obstawać musi, i warunki tych traktatów
przyjmie za punkt wyjścia do układów, będąc gotów przystąpić wraz z innemi mocarstwami
do rewizyi traktatów z r. 1854 i 1852.
Wiedeńska Pressa z d. 7 b. m. poświęca artykuł wstępny dwom. telegramom w sprawie meksykańskiej sprzeciwiającym się doniesieniom, jakoby układy między Wiedniem a Miramare zupełnie już zostały ukończone. Pierwszy z tych telegramów jest z Paryża 4 brzmi: „Nowe tru- dności w sprawie meksykańskiej; arcyksiąże chce się wprawdzie zrzec swych praw osobistych, ale natomiast chce zastrzedz' prawa ewentualnemu potomstwu swemu.“ Drugi telegram jest z Lon- dynu i brzmi: „Zgromadzenie wierzycieli me- ksykańskich odroczone zostało na ośm. dni." Zastanawiając się nad temi telegramami, będą- cemi w sprzeczności z wiadomościami krążącemi we Wiedniu, Pressa czyni uwagę, że już kil- kakrotnie się pokazało, iż w sprawach meksy- kańskich lepiej są informowani w Paryżu niżeli we Wiedniu. Dalej donosi tenże dziennik, że p. Herbert, który onegdaj przejechał przez Wie- deń, udał się w nadzwyczajnem posłannietwie, podobnem do misyi jenerała Froissard, od ce- sarza Napoleona do Miramare, aby się przyczynić do uporządkowania toczących się jeszcze układów.
Wiadomości z duńskiego ` teatru wojennego ograniczają się tylko na doniesieniu o postępie robót oblężniczych przed szańcami dypelskiemi, io ogniu z tymczasowych bateryj oblężniczych, prowadzonym do szańców dypelskich, to do Son- derburga. Ogień ten nie szkodził w niczem szań- com, lecz natomiast Prusacy strzelając ponad szańce i przesmyk morski, zaczęli bombardować miasto ‘Sonderburg, nie uczyniwszy poprzednio żadnego ostrzeżenia, aby mieszkańcy wynieśli się z miasta, jak to wskazywał zwyczaj wojen- ny. Bombardowaniem tem sprawili znaczne szko - dy w mieście, zabili kilkunastu mieszkańców, lecz w niczem nie posunęli oblężenia. Doniesie- nia urzędowe z głównej kwatery pruskiej do Kreutz Ztg. i Nord-deut. Allg. Ztg. z T t. m. opowiadaja szczegółowo 0 kanonadzie do szań- ców i bombardowaniu Sonderburga. Twierdzą one, iż ogień rozpoczęto 2 t. m. z 156 dział różnego wagomiaru, opowiadają ile którego dnia dano strzałów, lecz nie umieją nic powiedzieć o skutku tej kanonady; utrzymują tylko, iż pod- czas ognia pracowano dalej nad przekopami, tak że najbliższe szańców baterye są oddalone od nich o 1400 kroków.
W- dziennikach niemieckich nie małe panuje zamieszanie z powodu oświadczenia rządu fran- że przy rozwiązaniu sprawy szlezwicko-
WIEK z Piątku 8 Kwietnia 1864 r.
holsztyńskiej uwzględnić trzeba życzenia ludów. Podczas kiedy jedne jak National Ztg. przyznają słuszność rządowi francuskiemu, pochwalają sta- nowisko jego w bieżącej sprawie, i radzą : ustu- chać rady Napoleona; inne jak Schl. Ztg. nie mogą się pozbyć uprzedzeń przeciw Francyi i Napoleonowi, obwiniają tego ostatniego, że nie chodzi mu o zasady ale tylko o to, aby się wmieszać w sprawy Niemiec i radzą, aby się nie dać uwieść złudnemi pozorami. Dzienniki nie- mieckie z d. 6 b. m. podaja szczegółowe i ob- szerne doniesienia o zgromadzeniu się deputo- wanych stunów holsztyńskich, które się odbyło w Kiel d. 5 b. m., a o którem nam wczoraj doniósł telegram. Zgromadzenie to, oprócz tele- grafowanego nam w treści zastrzeżenia przeciw mieszaniu się mocarstw w sposób naruszający prawa Ksiestw, uczyniło uroczyste oświadczenie względem praw Księstw Szlezwicko-holsztyńskich. Oświadczenie to nie zawiera nic nowego, po- wtarza tylko, co już rozliczne zgromadzenia lu- dowe w Niemczech po tylekroć zawierały. Z Frankfurtu donoszą do National Ztg., że po- twierdza się wieść, jakoby Prusy wysłały notę do Paryża oświadczając, że zgadzaja się z „my- ślą“ cesarza Napoleona, aby życzenia ludu szlez- wieko - holsztyńskiego wziąść za podstawę do układów pokojowych.
L'Europe frankfurekiej udzielone zostały, jak pisze, następujące punkta, jakie małe państwa niemieckie zamyślają przedstawić na konferen- cyach, jeżeliby Związek na nich był reprezento- wany przez p. Pfordteną lub bar.. Beusta: 1) Uznać prawa Związku do księstw zaelbiańskich i wcielić je do Rzeszy. 2) Zamiana Lauenburga za północny Szlezwik, który może być natenczas wcielony do Danii. 3) Przyłączenie niemieckiej części Szlezwiku do Holsztynu i uznanie ich niepodległości. 4) Dwa te kraje ukonstytuować w wielkie ksiestwo, któreby stanowiło morską potęgę Niemiec, z obowiązkami wyjątkowemi względem wspólnej ojczyzny. Pod takiemi wa- runkami Związek obiecuje pogodzić się z Danią.
Otwarcie parlamentu włoskiego nastapi 18go t. m, a pierwsze jego posiedzenia poświęcone będą sprawom finansowym. Do tego dodać na- leży wiadomość, że druga Izba jeneralnych sta- nów w Haadze zatwierdziła zawarty w grudniu r. z. traktat handlowy z Włochami, majacy za- stąpić dawniejsze traktaty między Holandya a po- jedynczemi państwami włoskiemi. — Włoski mi- nister spraw zagranicznych p. Visconti Venosta, . miał wystosować notę do gabimetu kopenhag- skiego, przedstawiająca zasady polityki włoskiej w sprawie duńskiej. Wyrażone w niej maja być sympatye rządu włoskiego dla Danii, którym to- warzyszy to wyznanie, iż protokół londyński sprzeczny jest z zasadami reprezentowanemi przez Włochy. W Rzymie spodziewają się zawsze ar- cyksięcia Maksymiliana. Utrzymują, że podczas tych odwiedzin maja być rzutone podstawy do konkordatu z Meksykiem, i ma nastąpić porozu- mienie co do koronacyi przyszłego cesarza. Nie- wiadomo jeszcze, czy Stolica Apostolska wyśle w tym celu osobnego kardynała-legata, czy też zamianuje kardynałem arcybiskupa la Bastida, i poleci mu spełnienie ceremonii koronacyjnej w i- mieniu Ojca św.
RDA OCET INO CES Ostatnie telegramy Wieku.
Paryż 7 kwietnia. Dzisiejszy Monitor donosi, iż deputacya meksykańska ma. być w sobotę 9 t. m. przyjmowana przez arcyksięcia, a w nie- dzielę, 10; t. m., arcyksiąże odjeżdża.
Drezno 7 kwietnia. Dresdner Journal po- daje telegram z Frankfurtu, twierdzący, że po- łaczone wydziały Rady związkowej, uczynią wnio- sek na posiedzeniu tejże Rady, aby przyjęto za- proszenie na konferencye i wybrano pełnomocnika.
Lubeka 7 kwietnia. Minister Quade i rad- ca stanu Krieger przybyli tu z Kopenhagi. (Dy- gnitarze ci mają być, jak twierdzono, pełnomo- ćnikami Danii na konferencyi. P. R. W.)
Wiedeń 7 kwietnia wieczór. Kurs' giełdy wieczornej: akcye kredytu 487—60; pożyczka |z 1860 r. 95—95; pożyczka nowa 96. | Paryż 7 kwietnia w południe: renta 66—40,
WATY
WIEK z Piatku 8 Kwietnia 1864 t.
Kronika miejscowa i zagraniczna. |
"Kraków d’ T kwietnia. Wystawa obrazów Towarzy- stwa' Przyjaciół sztuk pięknych wzrasta choć -powoli napływającemi nowemi '' utworami naszych artystów. Z pomiędzy tych. przedewszystkiem zwracają na siebie uwagę dwa obrazki p. Kotsisa „Stary baca" i „ Tan- deciarz*. Obadwa, a szczególniej też pierwszy, tak pod względem kompozycyi, jako też rysunku i kólo- rytu, stinówi tak harmonijna i wdzięczna całość , że im dłużej się: weń patrzy, tem więcej chwyta za oczy i serce. „Gliński. z. córką w więzieniu; moskiewskiem * obraz p. Skirmunta; bawiącego, w Rzymie, mniej szczę- śliwy jako kompozycya, grzeszy też pod względem ry- sunku, choć znać w nim wcale, wysoką technikę ma- larską. Piękne śą dwa widoki Ukrainy p. Marszew= skiego, noeny i dzienny, szczególniej pierwszy. Głębie szczególniej obu krajobrazów pelne są, prawdy i wdzię- ku. Oprócz, tych przybyło też kilka płócien takich jak np. Powrót Krzyżaków wedle Konrada Walleroda, Bi- twa pod Sokólem, Widok z Przemyśla i t. p., które nie powinnyby znaleść miejsca na wystawie, która ma być wystawą sztuk: pięknych. A al Binos )
— Gazeta Lwowska ogłasza w części urzędowej nas śtępujący wykaz Inkwizytów. przez. c. k. sąd wojenny we Lwowie od 24. marea b. r. do 1 kwietnia 1864 prawomocnie zasądzonych,
A. Za zaburzenie spokojności publicznćj według 8. 66 k. k. s e i
4. Władysław Chomicki, odlewacz czcionek 46 1. ze Lwowa, na 4 tygodnie więzienia. | Felicya. Zabielska 24 L, 3. Saturnia Zabielska 22, l., córki właśc. dóbr z Przewoźca, każda na 4 mięsiąc więzienia. 4. Emilia Sfadnikiewicz, żona oficyała kolei żelaznćj 29 1. z Ples- eń w Szląsku, ńa 1. miesiąc więzienia. 5. Zdzisław Madejski, praktykant gospodarstwa wiejskiego 25 +l; zę Lwowa, na 5 miesiące więzienia. 6. Jan; Marszałkie- wież, ,komisant „handlowy 28 |. ze Lwowa, na 4 mie- siące więzienia. 7, Jan, Winiarski, czeladnik krawiecki 34 1 ze Lwowa, na 4 miesiące więzienia. 8. Ferdy-
hand Goliinuntówiez , były: dyurnista 54 $, z Brodów, |
na 2 miesiące więzienia. 9. Wladyslaw Górecki, sub- jekt handlowy 19.1. z Krakowa, na 4 miesiące wię- zienia, zaostrzonego $razowym postem w każdym. ty- godniu w, 1 miesiącu: czasu kary. 10. Prokop Biłowas, służący 20 1 z Jelichowiec, na £ miesiąc więzienia. 11. Michał Pytel, lokaj 20 I. z Dobrosina, na 1 mie- siąc więzienia 12. Antoni Charek, woźnica 20 1. z Switażowa, ma /5' miesiace więzienia. 15. Mieczysław Wierzbicki, oficyalista prywatny: 19. 1. z Skomoroch, na 2. miesiące więzienia. 14. Paweł Lint, czeladnik piekarski 901. z Suczawy, na 1° miesiąc więzienia. 45. Włodzimierz Dąbrowiecki, uczeń gimnazyum .20 1. z Hłuboczny 'wielkiój, nai 5 miesiące więzienia. 16. Władysław. Ziołęcki, praktykant gospodarstwa wiejskie- go. 24.1, z Glinny, na 54 miesiące więzienia, 17. Jan Krall, pisarz prywatny A8 |. z Dynisk, na 5 miesięcy więzienia, zaostrzonego Śrazowym postem w każdym tygodniu w 1 1 ostatnim miesiącu czasu: kary. 18. Jan Krul, czeladnik krawieeki 20 |. z Przemyśla, na 6 mie- sięcy więzienia. 49. Adolf Barnikel, czeladnik krawie= cki 37 |. z Sokala, na 6 miesięcy więzienia. Ż0. Ka- zimierz. Judziński, czeladnik krawiecki 40 l. ze Lwo- wa, na 5 miesięcy więzienia. 24. Jan Lewczuk, cze- ladnik krawiecki 50 |. ze Lwowa, na 5 miesięcy wię- zienia. 22. Antoni Siepiełowicz, czeladnik krawiecki 51 L ż Pawłosiowa, na 4 miesiące więzienia. 25. Fe- liks Mazurkiewicz, czeladnik krawiecki 29. 1. z Wo- łoszczy, na 5 miesiące więzienia. 24. Józef Herman, czeladnik krawiecki 41 I. z Żarwaniey, na 5 m. więzienia. 95. Wihicenty Kossakowski, uczeń gimnazyum 49 1. z Nakwaszyna, na 2 miesiące więzienia. 26. Karol Szwabowicz , czeladnik: murarski 22 1. ze Lwowa, za zbrodnię zaburzenia spokojności publicząćj i ciężkie obrażenie ciała, na, 1 miesiąc więzienia. 27. Leopold Skarbek-Borowski, 26 1. właściciel dóbr z Walki kro- wickiej, na 4 miesiąc więzienia. 28. Józef Jankowski, praktykant: gospodarstwa: wiejskiego, /18 l. z Bilki szla- cheekiéj; nac 2: miesiące więzienia, 29. Adam Deckel, czeladnik powroźniczy 21 |. ze Lwowa, na 3, miesiące więzienia. 50. Wojciech Bochnak, terminator stolarski 20 1 z Leniowa, na 3 miesiące więzienia, 351. Jan Ciszek, tetfhinator krawiecki "18 1. z Bełża, na 5 mie- siące: więzienia. 152, Ignacy. Sobolewski, czeladnik mły- narski 28.1. ze Lwowa, na 4 miesiące więzienia. 39. Stanisław, Malicki, uczeń szkół realnych 17 |. z Bro- dów, na 2 miesiące więzienia. 34. Wincenty Sworniak, czeladnik rzeźniczy 25 |. z Stanisławówa, na 2 mie- siące więzienia. 55. Fehks Piątkowski, majster blachar- ski i właściciel: domu, 41 luze Lwowa, na. 8. miesięcy
więzienia. 4 wdcjyi B. Za przestępstwo przeciw , publicznym zarządze- niom, według 8%. 308, 510, 512 — 544 i 515 k. k. 36. Leon Y słoborski, trafikant tytoniu 49 Læ Pod-
wółósztzysk, na 7: dni aresztu. 57. Andrzej Mokrzycki, rzeźnik /33 4. ze Lwowa, na 55 zł. kary pieniężnćj. 38, Kane na Deki otaca '20 1. z Brodek, na 45 rózg. 39. Schiffra Sicher, kramarka 45 1. ze Lwowa, na 4 dni aresztu. 40. Marya Dąbrowska, praczka 52 1. z Hołoska wielkiego, na 10 rózg. 41. Eliasz Jacek,
sza była —10,2, najniższa” —50,4 ; barometr dosjeg? pgo diz nie 2 po południu 330,“24, o 40 wieczór 550,02, 0 ,
wyrobnik 58. l) z Poddubie, na 6 dni aresztu. 42. Pa= Nakładem Ign., Lipczyńskiego i S. Samelsoną.
weł Chyba, terminator powroźniczy 19 I. ze Lwowa, na 7 dni aresztu. "45. Marya Nowicka, szwaczka 16 1. ze Lwowa, na 24: godzin: aresztu. 44. Ferdynand Her= da, były dozorca straży finansowćj 35 l. z Biirglitz, w Czechach na 4. miesiąc aresztu. 45. Jan : Wąsowicz, wyrobnik 20 l. ze Lwowa, na 10 kijów. 46. Helena Olejnik, służąca 22 1.'z Mereszczowa, na 10 rózg. 4T. Aniela Kunaszowska, właścicielka ziemska 45 1. z Sielec, za obrazę urzędnika policy, na 8/dni aresztu. 48. Michał Pomorski, jurysta. 24 1. z Sambora, za 0- brażenie: straży, na 4 dni aresztu.
C. Za posiadanie cudzych dokumentów podróżnych:
49. Ludwik Dąbrowski, czeladnik krawiecki 25 |. z Leżajska, na 4 dni aresztu. 50. Mendel Schwefel, w> czeń handlowy 18 I. z Sędziszowa , na'6' dni aresztu. 54. Aleksander Daćko, tapicer: 24 1, z Starejsoli, na 6 dni aresztu. : HAGEN" MASI N
Lwów 1 kwietnia 1864. Z c. k. sądu, wojennego.
— Dnia 24 z. m. rozstrzelali Moskale w Radomiu. między in- nemi Leopolda Monseu, pochodzącego z rodziny wallońskiej, ale od trzech pokoleń osiadłej w Galicyi. Służył on w e. k. lnio- wej piechocie, w pulku wielkiego księcia meklemburskiego N.57, który rekrutuje się w eyrkule tarnowskim. Ža kampania, włoską w r. 1859 otrzymał krzyż zasługi wojskowej, a w roku 1865 wziął dyrnisya, jako podporucznik pierwszej klasy, i udał się do powstania, a wzięty w niewolę przez Moskali, poniósł / śmierę w dniu wyżej wymienionym. l )
— W jednym z. Nrów Gazety Warszawskiej pod hapisem: „Kupiectwo zagraniczne i koresjondencye'', czytamy następujące uwagi, którym trudno nie przyznać: słuszności: „bardzo często w ogłoszeniach, zamieszczanych w pismach naszych, spotykać się; dają inseraty, zachęcające do kupna różnych: towarów, czy to w większych partyach, czy częściowo, od kupców za granicą swoje składy posiadających. . Nie mamy nic przeciwko tema, są to bo- wiem operacye handlowe bardzo zwyczajne i nie podnosili- byśmy, tej kwestyi, gdyby ci kupcy nie dodawali zwykle, iż za- mówienia na towar i wszelkie kórespondencye przyjmują w bar- dzo: wielu językach, prócz. naszego. /'Wyznajemy, iż ta okoliczność dziwi nas :me pomału. Jeżeli bowiem kupcy, zagraniczni chcą swe interesa rożciągnąć i na nasz kraj, jeżeli uważają to dla siebie: za korzystne, jeżeli: nareszcie pa polsku wpolskich ogło= szają się pismach — toż rzecz arcysłuszna, iż po polsku do sie- bie adresowane żądania uwzględniać powinni. Tym mocniej nas
| to dziwi, że podobne ogłoszenia najczęściej czynią; firmy wro- | cławskie, które bogaciejąc z nas powszechnie, powinnyby z obo- | wiązku naszym krajowym językiem. pisane korespondencye ptzyj-
mować i tymże językiem namsodpisywać. * Wszakże, my, udając się do Niemiec, czy to za interesami, czy dla przyjemności, nie wymagamy iniego ńad ich rodowity język. Zrobimy jaszcze u- wagę, 1% kwestya, ta winnaby, być względniej „przez kupiectwo zagraniczne traktowaną, jeżeli już nie z poczucia, obowiązku, to przeż grzeczność zwykłą dla kupującego. Zi drugiej strony i my przez dobrze: zrozumianą, godność, możemy nie uwzględniać za- strzeżenia tych kupców i używać w korespondencyach z niemi naszego języka. Jesteśmy pewni, że nas zrozumieją, gdyż skłoni ich do tego. własny interes — korzyść. Anglicy. tak postępują na całym świecie i dobrze im z.tem; zwyczaj to rozsądny i na- leżałoby go naśladować. Dróbna to rzecz, ale dowodząca do ja- kiego stopnia dochodzi lekceważenie kupców ościennych ogółu, z którego w. większej części żyją i mie małe fortuny robią. Kwe- stya ta poruszana już była dawniej, snać jednak bezskutecznie, kiedy kupcy wrocławscy trzymają się dawnego systematu i wy- stępuja, w podobny sposób." ,
Lo Parlamentowi! angielskiemu przedłożóno piątą z kolei księ- gę niebieską w. sprawie dańskiej; ma ona 800, stronnic. Suma wszystkich depesz w tej kwestyi dotąd parlamentowi przedło-
żonych wyńosi poważną cyfrę 2245. , Angielskie ministerstwo
spraw zagranicznych nie próżnuje; jeżeli nie zostawi po sobię
wielkich wspomnień, te przynajmniej zostawi wiele papieru.
Dnia 6 kwietnia stała temperatnra ciągle pod zerem najwyż-
rano mgo. 330,25; w ciągu dnia’ najczęściej wiatr północno-żachodni
dosyć mocny, /kilkakrotnie ze śniegiem, wieczór zachodni. zba-
czający ku południu, słaby przy pogodny stanie nieba; rano 7 szron, temperatnra powietrza — 307 R.
GOSPODARSTWO, PRZEMYSŁ HANDEL.
A PADY „Ob (SU Ceny zboża na targowicy publicznej w Krakowie:
Pszeniey zimowej mierz, .od, zł. 5 c. 574 do 5 zł. 50 ©: Pszenicy jarej n 03] i 5 „40 » 5 » A » Zyta » ng LU 2 „ 25 n 2 „30 „ Jęczmienia „ » ow 2 3 127 D 2 » 25! n Owsa hT WZA 2 WEP ZY 2 » 124 Grochu U sw 2 5 85! " 5 0070» Jagieł (Ep! ę spi » » 5 „ 15 j» 5 w 5 1 Fasoli ty w» U 5 34 15 p 4 (7 Bayi 6) Tatarki » » U 2 LOT U 2 „ 23., Prosa y „ „Josa: R 9,095 „9, 50, Rzepaku zimowego JEN JATO zrez0xyq61 „sB05, Ziemniaków Gi SWAP SBE s otw Siana centnar wied. nip Tiarat 1 » 15 n Słomy » " © 77 Bazę 80 r topa.) 85 „ Mięsa wołowego, ze spaś-
nego bydła funt wied. „, „<„ 16 „=, 20 ;, Mięsa z drobniejszegobyd. „© „= 12, 18 „ Polędwicy wołowej i o „ow7 p 500 wr w 5%» Spirytusw z opłata na 90
Tralesa i i | » 2 n 1 A 3%,1,,. „5
Sporządzono w biórze komisaryatn targowego w Krakowie dnia 5 kwietnia 1804 r. Komisarz targowy: Jezierski. Delegowani obywatele: Jan Gymbler, Józef Jahn. i o Królewieć d. 1 kwietnia 1864. Od 15 marca żegluga już otwarta a do 51 marca
zawitało do portu piławskiego 9 okrętów ze śledziami | z Norwegii, 20 angielskich z rozmaitemi towarami,
1 ze solą “T tak / za
orra; Vieja, którą sprzedano po: 171
— —— WE = RERET E e z
łast, t. j. 10 beczek A 590 fumt. Taż sama ilość obez cenie w Kłajpedzie 263 tak kosztuje, to czyni 10 sgri na beczce 400) funt.) (12 pudz) różnicy. — Po zboże zawitało już 22 szwedzkich, 12 holenderskich okrę= tów i 1 szlezwieki. Odpłyneło zaś 4 okręty ze zbożem do Anglii, T do Szwecyl, T do Norwegii. Obeenie w Bergen żyta szefel 61 sgr. czyli 16 rsr. 6 kop. beczka, a pó odtraceniu kosztów wszelkich “do 15' rubli. Powyższe szczegóły najlepszym są dowodem, :że oba= wa/ błokądy północnych portów pruskich.: byłą przede: wczęsną, to, tóż niknie, i tak w lutym: ido połowy. marca Holandya wynajmując się do przewozu, wyrąż— nie zastrzegła sobie, „wynagrodzenie niedoszłych kol? rzyści, w razie ze portów, dziś ani o tém nie ma pik zę izo jecie współubiega się z licz- nemi 'szlęzwicke bo yisięni "rz które od stron wojujących są, szanowane. Cena przewozu do Norwegii, Hola dyi, Belgi, i Anglii 40 sgr. od szefa (2 r. 6E od T i pół: szefla beczki ltewskićj). “ Z portów: prü-i skich» Szczecm jedynie” jest niepokojony ada wem blokady, która ostatecznie 3, kwietnia „rozpocząć się; ma; wedle, zapowiedzi duńskiego admirała, który stojąc o mil 80 morskich od brzegów Pomorza, datował 18 marca, ż nicistniejącćj wcale Szczecińskićj zatoki to ogłoszenie. Kupcy szezecińsey gniewają się za ten niee wczesny żart i grożą Anglii, że jeżeli! tak dalej potrwa,: nie. kupią od niej węgla kamiennego ; „a. że jak mówi Tumes: piękną to rzeczą być czczonym, lecz wygo= dniejszą zbierać pieniądze, spodziewać się możemy, iz szlachetny Albion wda się po swojemu w tę spra- wę, jako! też rzeczywiście (okręty | angielskie iw końeu marca, w Swineminde ukazywać się zaczęły. l 28 marca zawitał już także, pierwszy statek ze zboś rzem z Litwy do Tylży, ofiarowano mu po. 54 sgr. za szcefl żyta, 9 rsr. na beczce, ' lecz oferte odrzucił i popłynał dalej ku Królewcu. W Królewcu od 15 marca cena żyta podniosła się o 4—5 'sgr. na “sze
fla tej podług obecnego kursu o 1 rsr. 46 kop.«na
beczce lit4 a 0,404 kop; na koreu, i jest obecnie: 9 rsr, 69 kop. za 7 i pół szfl. beczkę. Ceny mają się ku podwyżce, wielkie bowiem pokładają nadzieje, i mające przyjść do skutku końferencye, niemiecko” duńska wojnę zakończą. Praca nad wykończeniem kró= lewiecko-piławskiej kolei, już została w marcu solen= nie. rozpoczęta , w jesieni ma być kolej naj usługi pu- bliczności, oddaną. , Równocześnie z ułatwiającemi si
(| łaszt, 54. ,
W drukarńi Franciszk
15
komunikacyami, kupieetwo Niemiec, ułożyło memoran- dum do rządu Prus, nalegając nań lo uregulowanie w sposób * teren wymaganiom czasu, ceł z C(e< sarstwem Rosyjski: iZ drugiej strony zawarty prus sko - francuski pipese układ, p RA Eg M rzyści powstające z. zamiany obopólnej, produktów tychże krajów. = w
Wełna “wedle ostatnich wiadomoséi x. Wrocławia, ma dobry znowu odbyt, i od 45 —29 miarca podroai żała 6 101 pół) do 2 tal. na eentnarze. Śledzie dro~ żeją, co ,po skąpym połowie tegoroczngm było do. przewidzenia: : I ca
© > Płacono na giełdzie naszej: |
"kor. war. z dol. 484 agio
Pszenicy jasħej 51 złp. 2 gr. 58 zł. 20 g
dto. czerwonej 30 — 21. — Si — f8, — , dto. czerwonej 51— 9 — Zyta 11,—415,— 18>—> 1 — dto. 19 — 2 — 20% 4 — Jęczmienia, wielkiego 14 — 20 —. 17 — 28 — dto., , małego, 18 1-2 16-- 9: |
'Grochu białego, 21 = i iae T rę 9 oi * Kurs rabli: za'90 Rs płacą 844 Tal. pr- czyli za 4 Rs. 28) sgr. LIZ | 100,Tal. pr. = 406, Re 20 kopie 11 i rż:
t
r 4 ig 4 Gdańsk 2 kwietnia. W upłynionym tygodniu mieliśmy bar= dzo: zmienną pogodę. W nocy biorą przymrozki. Li try ugusi angielskie -nie wyszły z uporczywej „słagnacyi a sprzêm, daże ograniczały się li tylko do zaspokojenia potrzeb codzien- nej konśumcyi:* Zasoby: spichrzówe w Londynie jak i w. porto-* wych miastach są $zczupłe, dowozy ograniczone, mimo to spe- kulacya nie ma odwagi bye ra w obszęrniejsze tranzakcye —, Stan: ózimych żasiewów: przedstawia się średnio. We.Franeyi przeciwnie, skargi rolników. coraz są głośniejsze. aw środkowych częściach znaczne przestrzenie oziminy musiano,
i BRE pod zasiew ziarna wiosennego. Targi wszystkie bez
adnego wyjątku, poszły w górę, okazując dążność: ku dalszemu; odwyższeniu. zi i osy * "W Belgii handel się wzmocnił, w Holandyr zaś żadna nie za-- Pała amisna, / MIGŁIR WA jo. dot — Na naszej giełdzie więcej b ło ochoty do k na, a przy- byłe z Polski ładunki po ostatnich "cena ch 3 „ówością dily się umiesźcząć. „ Gałunki wyższe, jasne w. kolorze były poszukiwa-, ne, Bo Jasna ziarno spuszczano taniej. Na żyto mieliśmy odbyt dobry, i łatwy a w, ciqgu tygodnia ceny! kilka guldenów przybrały. ly Ak Sprzedano pszenicy łaszt, 1100, żyta ?. 400, jęczmienia łaszt. 20, groch B 10. EAE O o SAWIE prs : ; i korz. 5 Placono za łaszt wagi holl. gul. pras.” wag. Pól. pp. gr. złp. ,
Pszeniey 04 126 00128 od 560/40 372] 257 241 58/18 55/86 24
„029 „131 „575 „598, 243247 55 25, 551/24,
; „4132, 1345 400 „4320 249 253 56 HA 58 4
Żyła „ 120, 129,,, 215 ,„ 250 226 245 19 08 20 28) | Jeezm; - „106, 115 ,,,180 „4195 (199 217 16 9,17 2 Groehu p m m —. „.247 „288 — — 22 22 35:
Tornń przebyło pszenicy łasztów 1679, żytał. 756, 1 grochu
Woda w Toruniu z 4* 6" spadła na 26T. 47 up
Kursa zamian: Londyn 5 m. 6194. — Hamburg 70 d. 1544. ; ( Aleksander Makowski.
f A.
wi Redaktør odpowiedzialny ‘i wydawca . 91 FELIKS; WASILEWSKI. a Ksawerego
HB] tq